Zdradzona

Utworzono: sobota, 29, styczeń 2011

P.C.Cast, K. Cast – Zdradzona

 

Niecały rok temu ukazała się pierwsza część cyklu Dom Nocy. Czekałam z niecierpliwością na tę książkę, gdyż wydawała się interesującą lekturą na popołudniową nudę. Gdy tylko pojawiła się w księgarni poszłam ją kupić. Okazało się jednak, że książka nie była aż tak pasjonująca. Myślałam, iż druga część, czyli „Zdradzona” będzie o niebo lepsza, bo przecież akcja miała się rozkręcić.

Książka „Zdradzona” P.C. Cast i Kristin Cast wydawnictwa „Książnicy” okazała się wielką klapą.  Zoey zaaklimatyzowała się w Domu Nocy, ma dobrych przyjaciół, kochającego chłopaka (w sumie dwóch chłopaków, ale w tej części książki dojdzie jeszcze jeden), najlepszą z możliwych mentorek i słodką kotkę. Oprócz tego została przewodniczącą Cór Ciemności, lecz niestety na tym kończy się sielanka. W mieście dochodzi do licznych porwań dzieci z liceum, do którego kiedyś uczęszczała Zoey, a wszystkie tropy wskazują na Dom Nocy…

Osobiście książka mi się strasznie nie podobała. Narracja pierwszoosobowa była tragiczna, osobiście wolę trzecioosobową, poza tym tłumaczenie jest okropne, gdyż niektóre zwroty są przetłumaczone albo zbyt dosłownie, albo zbytnio językiem młodzieżowym, który nie pasuje do niektórych scen. Postacie wyszły bardzo sztucznie, życie głównej bohaterki jest bardzo nierealne, nawet jak na adepta szkoły dla wampirów. Dziewczyna jest strasznie irytująca i niezdecydowana. Miała kochającego chłopaka, a  nie potrafiła zerwać z byłym  
i cały czas go zwodziła. Albo podczas nieobecności Ericka wdała się w romans w dużo starszym od siebie nauczycielem, kłamała swoim przyjaciołom, którzy się o nią martwili, co sprawiało, że wielokrotnie miałam ochotę odłożyć tę książkę na półkę. Uważam, że niektóre opisy były wymyślane przez autorkę na siłę, na przykład gdy opisywała mało istotne wydarzenia lub emocje. Moim zdaniem można było napisać to w jednym zdaniu, a nie tworzyć coraz to nowe epitety. Również niepotrzebne było tłumaczenie kilka razy tych samych obrzędów, gdyż czytanie czegoś po raz kolejny staje się nudne.

Pod koniec książka się rozkręciła i zaczęła się akcja, dopiero od połowy lektury autorki pokazały, na co je stać. Mimo to nadal  mam wrażenie, że w wielu miejscach przedobrzyły. Zapomniały całkowicie o magii świata wampirów, która właśnie swoją niesamowitością przyciąga do lektury młodych ludzi.

Osobiście uwielbiam książki o wampirach, wilkołakach i innych podobnych stworach, ale ta książka nie przypadła mi do gustu, jeśli ktoś lubi lektury o przewidywalnym zakończeniu to polecam, ale książka ta nie jest rewelacyjna.

                                                                               Dominika M.

                                                                                          

 

 


2013. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved. Copyright (C) by ZSO4 2001-2013
Download Joomla Templates